Władca mórz

BERLIN/BRUKSELA/DAKAR/TRYPOLIS | | libyenitalienspanien

BERLIN/BRUKSELA/DAKAR/TRYPOLIS (Relacja własna) - Nasilające się polowanie na uchodźców przy wybrzeżach Afryki, w którym znaczny udział mają Niemcy, napotyka na opór. Rządy Senegalu i Libii wzbraniają się przed udostępnieniem swych wód terytorialnych dla jednostek ochrony granic UE i zwracają uwagę na nieludzkie praktyki stosowane przez kraje europejskie. Pomimo braku zgody Senegalu instytucje odpowiedzialne za ochronę unijnych granic zdecydowały o wysłaniu łodzi patrolowych na wody przybrzeżne niedaleko Dakaru, co jest otwartym afrontem przeciwko Senegalowi. Unijna agencja ochrony pogranicza Frontex, odpowiedzialna za te plany, działa już także na włoskiej wyspie Lampeduza i na Malcie. Właśnie na Malcie doszło niedawno do pierwszych niepokojów w jednym z obozów dla uchodźców. Jak potwierdził komisarz Franco Frattini, Berlin wyraził "duże zainteresowanie" tworzeniem jednostek specjalnych Frontexu ("Rapid Border Intervention Teams") i przygotował "wyjątkowo korzystną ofertę uczestnictwa" w tym projekcie.

Spętani

Zapowiedziane na lipiec oficjalne rozpoczęcie polowania na uchodźców przy zachodnioafrykańskim wybrzeżu wciąż się opóźnia. Mająca swą siedzibę w Warszawie unijna agencja ochrony pogranicza Frontex twierdzi, że przesunięcie wynika z restrukturyzacji środków w budżecie. W rzeczywistości Bruksela napotyka na opór w Senegalu. Rząd tego zachodnioafrykańskiego kraju początkowo oddał się do dyspozycji w kwestii zwalczania nielegalnej imigracji i zezwolił na lądowanie hiszpańskich samolotów. Te przyleciały z Wysp Kanaryjskich i miały deportować w Senegalu schwytanych tam uchodźców. Według relacji świadków, gdy senegalscy urzędnicy weszli w Dakarze na pokład samolotów, ujrzeli tam spętanych afrykańskich emigrantów ze związanymi rękami i nogami. Jednocześnie okazało się, że hiszpańskie służby deportacyjne poddają dzieci uciekinierów specjalnej procedurze i oddzielają je od rodziców, rzekomo z powodu brakujących dokumentów. Po tym incydencie rząd Senegalu nie zgadza się więcej na swobodne działanie unijnych instytucji na swoim terytorium, czego chciałaby Bruksela w ramach swych planów walki z nielegalną imigracją.

Statki, samoloty, śmigłowce

Po cofnięciu zgody przez Senegal zażądano od tego zachodnioafrykańskiego państwa przyzwolenia na działania na wodach przybrzeżnych łodzi patrolowych, polujących na uciekających Afrykańczyków. Pomimo zdecydowanej odmowy Senegalu unijne agencje zapowiedziały w ubiegłą środę wysłanie statku do tego kraju.[1] Łodzie, samoloty i śmigłowce mają wystartować jednocześnie do Mauretanii i Kap Verde; oba kraje zgodziły się na tolerowanie działań europejskich agencji na swoim terytorium. Akcja wspierana jest przez Berlin, który już udostępnił niemiecki personel dla oddziałów Frontexu na Wyspach Kanaryjskich; niemiecka jednostka od 17 lipca zajmuje się identyfikacją uciekinierów, stwarzając w ten sposób podstawę pod ich deportację.[2] Tworzone właśnie oddziały Frontexu mają poddać niemiecko-europejskiej kontroli całe zachodnioafrykańskie wybrzeże oraz szerokie połacie Atlantyku (Kap Verde). Jednocześnie zakłada się rychłą kapitulację Senegalu. Ten kraj, będący obecnie jednym z głównych odbiorców pomocy udzielanej przez Niemcy krajom rozwijającym się, jest w zbyt dużym stopniu zależny od strumieni pieniędzy płynących z Zachodu, by móc długo trwać przy swym oporze.

Operacja "Jason 1"

Jednostki Frontexu działają już na włoskiej wyspie Lampeduza oraz na Malcie. Na Lampeduzie stacjonują łodzie patrolowe, mające zapobiegać lądowaniu uciekinierów na unijnym terytorium. Pod koniec lipca niemiecki minister spraw wewnętrznych zaproponował swemu włoskiemu koledze wysłanie na wyspę dodatkowych urzędników niemieckiej policji federalnej.[3] Na Malcie w ciągu ostatnich miesięcy wielokrotnie gościli funkcjonariusze Frontexu w celu wypracowania z tamtejszymi urzędami wspólnego "planu pomocy". Kraj ten, podobnie jak Lampeduza i Wyspy Kanaryjskie, odnotował w ostatnich miesiącach dramatyczny wzrost liczby uchodźców i był przed kilkoma tygodniami areną pierwszego przypadku masowych niepokojów w europejskim obozie uchodźców, o czym redakcja german-foreign-policy.com donosiła w specjalnej relacji.[4] Także na Malcie funkcjonariusze Frontexu zajmują się identyfikacją migrantów, w celu umożliwienia ich deportacji. Za kilka tygodni to wyspowe państwo ma zostać włączone do systemu patroli organizowanego na Lampeduzie. Realizacja większych części śródziemnomorskiej operacji Frontexu "Jason 1" została powierzona przede wszystkim włoskim, maltańskim i greckim siłom; przewiduje ona m.in. użycie okrętów wojennych.[5] Wykorzystywane są na nich zaawansowane technologie niemieckiej produkcji, będące w użyciu także na wschodnich granicach UE.

Wolne wody terytorialne

Operacja Frontexu napotyka na trudności ze względu na utrzymujący się opór Libii, niezgadzającej się na otwarcie swego terytorium dla unijnych jednostek. Gdyby Libia zgodziła się na zatrzymywanie łodzi afrykańskich uciekinierów na swych wodach terytorialnych, można by ich zgodnie z prawem odstawiać z powrotem na ląd. To samo postępowanie poza wodami libijskimi byłoby już niezgodne z międzynarodowym prawem morskim, które nakazuje odsyłanie wyłowionych rozbitków do najbliższego portu. Gdyby więc jednostki Frontexu wyławiały uciekinierów nie na libijskich, lecz na maltańskich wodach terytorialnych, to Malta musiałaby ich przyjąć. Przeciwko temu wzbrania się rząd tego kraju, gdyż cała operacja nie ma przecież służyć ratowaniu uciekinierów, lecz zabezpieczeniu przed nimi unijnego terytorium.[6] Frontex będzie więc musiał wyłapywać ich na wodach międzynarodowych, pomimo faktu, że gwarantują one swobodne poruszanie się statków - także tych z imigrantami. Odpowiednie instytucje Włoch i Malty będą musiały postarać się znaleźć odpowiednie uzasadnienie prawne dla tych jaskrawie łamiących międzynarodowe prawo praktyk.[7]

Pięć tysięcy ofiar

Organizatorzy polowania na afrykańskich uciekinierów wydają się w ogóle nie przejmować faktem, że ich działania łamią prawo azylowe. Jak można przeczytać w maltańskiej prasie, powołującej się na źródła wśród funkcjonariuszy instytucji zwalczających nielegalną imigrację, pewien procent uchodźców mógłby uzyskać azyl w Unii.[8] Jednakże w wyniku działań jednostek Frontexu nawet ta niewielka grupa nie będzie miała szans na zbliżenie się do granic Unii Europejskiej. Według oficjalnych danych międzynarodowych obserwatorów ofiarą europejskiej polityki antyimigracyjnej padło do tej pory na Morzu Śródziemnym pięć tysięcy osób. Inne źródła mówią o dwunastu-czternastu tysiącach ofiar tylko w rejonie Gibraltaru. Morze wyrzuciło niedawno na brzeg Wysp Kanaryjskich ciała wielu afrykańskich topielców.

Zarządzenie nr 2007/2004

Mająca swą siedzibę w Warszawie agencja Frontex, koncentrująca europejskie działania skierowane przeciwko nielegalnej imigracji, opiera się na zarządzeniu nr 2007/2004 z dnia 26 października 2004 roku. Zgodnie z nim do zadań agencji należy "koordynacja współpracy operacyjnej krajów członkowskich w zakresie ochrony granic zewnętrznych" oraz "wsparcie krajów członkowskich w sytuacjach, które wymagają wzmożonego wsparcia technicznego i operacyjnego na granicach zewnętrznych", a także "udzielanie koniecznego wsparcia krajom członkowskim przy organizacji wspólnych akcji deportacyjnych".[9] W tym celu Frontex tworzy personel, na który ma się składać 250-300 specjalistów oraz z którego w razie potrzeby można by stworzyć siły szybkiego reagowania ("Rapid Border Intervention Teams") do ochrony przed imigrantami. Unijny komisarz spraw wewnętrznych Franco Frattini poinformował, że Berlin przedstawił "wyjątkowo korzystną ofertę uczestnictwa" w projekcie tworzenia oddziałów Frontexu.[10] Jak potwierdza parlamentarny sekretarz stanu z niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Peter Altmaier po wizycie we Frontexie, Niemcy będą dalej uczestniczyły w działaniach Frontexu, jak czyniły to do tej pory na Wyspach Kanaryjskich i na Morzu Śródziemnym; zapewnił on także o wsparciu ze strony Niemiec podczas przywództwa tego kraju w Unii Europejskiej dla "operacyjnego i strategicznego dalszego rozwoju" tego projektu.[11]

Na temat rozwoju europejskich działań antyimigracyjnych i związanych z nimi niemieckich strategii czytaj w tekście Twierdza Europa.

[1] El primer avión del operativo Frontex llegará probablemente hoy a Los Rodeos; El día 09.08.2006
[2] La UE no sabe cuándo empezará el control marítimo frente a Canarias; El país 08.08.2006
[3] Agenti tedeschi a Lampedusa presto controlli internazionali; La Repubblica 27.07.2006
[4] Zobacz także: Lagerrevolten
[5] Illegal migration patrols to start in four weeks' time; timesofmalta.com 06.08.2006
[6], [7] Border patrols in limbo; The Malta Times 06.08.2006
[8] Illegal migration patrols to start in four weeks' time; timesofmalta.com 06.08.2006
[9] Verordnung (EG) Nr. 2007/2004 des Rates vom 26. Oktober 2004 zur Errichtung einer Europäischen Agentur für die operative Zusammenarbeit an den Außengrenzen der Mitgliedstaaten der Europäischen Union; Amtsblatt Nr. L 349 vom 25/11/2004 S. 0001 - 0011. german-foreign-policy.com dokumentiert Auszüge aus der Verordnung.
[10] Deutsche Polizisten sollen Grenzen in Spanien schützen; Die Welt 20.07.2006
[11] Staatssekretär Altmaier besucht FRONTEX in Warschau; www.bmi.bund.de 02.08.2006